poniedziałek, 21 września 2026

23. Trzy kościoły


Trzy razy budowany był kościół pod wezwaniem świętego Jakuba Starszego Apostoła, zanim stał się miejscem jednego z trzech największych sanktuariów chrześcijańskich, wokół którego, na przestrzeni ponad tysiąca lat, powstało wielkie miasto pielgrzymów - Santiago de Compostela. 

Na początku VIII wieku muzułmanie zajęli prawie cały Półwysep Iberyjski, kładąc kres Królestwu Wizygotów, a tereny niewielkich księstw na północy i wschodzie zamieszkałych przez chrześcijan, znalazły się w krytycznej sytuacji i ich przetrwanie zależało w dużej mierze od podporządkowania się warunkom stawianym przez najeźdźcę. Niezależne pozostało jedynie królestwo Asturii, bronione naturalną granicą, jaką stanowiły góry Sierra Cantabrica. Zwycięska bitwa w wąwozie Covadonga w 722 roku rozpoczęła powolną rekonkwistę i odzyskanie dużej części Galicji, ale siły Asturii były zbyt małe, by zdobyć ponownie dla chrześcijaństwa cały Półwysep Iberyjski. W tych warunkach wiadomość o odkryciu na początku VIII wieku grobu z doczesnymi szczątkami apostoła była promieniem nadziei, oraz moralnym i boskim wsparciem w walce z niewiernymi, a kulminacją legendy świętego Jakuba, która dała początek wielkiemu pielgrzymowaniu do grobu tego apostoła, była bitwa pod Clavijo w 844 roku, podczas której wojska chrześcijańskie prowadził do walki święty Jakub na białym koniu, nazwany potem przez rycerzy Santiago Matamoros - Święty Jakub Pogromca Maurów i obwołany patronem chrześcijańskich królestw na Półwyspie Iberyjskim. 

Nim powstał pierwszy kościół

Początki kultu Santiago w dawnej rzymskiej prowincji Galécia sięgają pierwszych wieków naszej ery. Według legendy, bo brak jest dokumentów historycznych z tego czasu, apostoł Jakub Większy prowadził chrystianizację na Półwyspie Iberyjskim, najprawdopodobniej w latach 40 - 42 naszej ery. Po śmierci w  44 roku w Jerozolimie, jego ciało zostało przewiezione do Galicji i pochowane w rzymskim grobowcu - sepulcro rodziny Moeta, który został przekształcony w chrześcijańską kaplicę i prawdopodobnie stał się miejscem kultu świętego Jakuba. 

Kiedy nasiliły się prześladowania chrześcijan budynek został ukryty pod grubą warstwą ziemi i z upływem czasu, kiedy dawne celtyckie i rzymskie miejscowości opustoszały, a tereny pokrył las, o tym miejscu zapomniano.

Jak wyglądał grobowiec - sepulcrum, który stał się miejscem ziemskiego spoczynku świętego Jakuba Starszego Apostoła, tego możemy się tylko domyślać, porównując go do zachowanych podobnych rzymskich budowli. 

Najstarszy opis pochodzi z XII wieku z „Codex Calixtinus”, ale podaje tylko, że katedra została zbudowana na część i pamięć świętego Jakuba, który spoczywa pod ołtarzem w marmurowej urnie we wspaniale sklepionym grobie, który został wykonany z godną podziwu pracą i we właściwych proporcjach. 

Burzliwa historia, wielokrotne przebudowy, a nawet burzenia fragmentów budowli, jakie miały miejsce na przestrzeni blisko 2000 lat, pozostawiły pod posadzką dzisiejszej katedry tylko niewielkie pomieszczenie otoczone wąskim korytarzem, którego nawiedzenie jest celem pielgrzymów przybywających do Santiago de Compostela i dopiero badania archeologiczne, porównawcze i historyczne prowadzone w katedrze w XIX i XX wieku pozwoliły odtworzyć przypuszczalny wygląd tego starożytnego mauzoleum, oraz określić zmiany dokonane na przestrzeni wieków.  

Pokazały też istnienie korytarza wokół krypty grobowej i otworów w ścianie umożliwiających najprawdopodobniej dotykanie sarkofagów znajdujących się wewnątrz pomieszczenia. 

Budowa kilku kościołów pod wezwaniem świętego Jakuba, w okresie istnienia w VI i VII wieku Królestwa Wizygotów, obejmującego swym zasięgiem Półwysep Iberyjski i Akwitanię, może wskazywać na istnienie na tym terenie kultu świętego. 

Podczas tych prac dokonano również badania odnalezionych szczątków ciała świętego Jakuba, zakończonych potwierdzeniem ich autentyczności w bulli wydanej w 1884 roku przez papieża Leona XIII. Na ich podstawie Aleandro-Benito Barral Iglesias w książce „El sepulcro de Santiago Documentos – Topominia – Arquelogia” przedstawił historię tego budynku i związanego z nim kultu świętego Jakuba. 

Budynek sepulcrum, którego pozostałości znajdują się pod ołtarzem głównym w katedrze świętego Jakuba w Santiago de Compostela, miał dwie kondygnacje: podziemną o wymiarach 6,41 x 4,69 m i o grubości ścian około 0,7 m, będącą komorą grobową przedzieloną łukowym portalem, w której umieszczano kamienne sarkofagi z ciałami zmarłych członków rodziny, i górną nadziemną, z posągami bóstw i kamiennym ołtarzem ofiarnym, z wejściem z zewnętrznego kolumnowego portyku. 

Na płycie ołtarzowej, która znajduje się obecnie w muzeum przy klasztorze Antealtares, wykuty jest tekst informujący, że mauzoleum wybudowane zostało przez kobietę Atia Moeta, która w tradycji i legendach jakubowych występuje pod imieniem Lupa (Wilczyca), lub królowa Luparia. Pierwszą osobą tutaj pochowaną była jej wnuczka Viria. W 44 roku n.e. złożono w nim sarkofag z ciałem świętego Jakuba Starszego Apostoła. 

W tym samym grobowcu pochowani zostali później uczniowie świętego Jakuba, święci Atanazy i Teodor. Ciała ich złożono w ceglano-kamiennych sarkofagach zachowanych do dzisiaj w bocznych wnękach krypty, a sarkofag z ciałem świętego Jakuba przesunięto do oddzielonej półkolistym portalem wschodniej części pomieszczenia. W górnej kondygnacji najprawdopodobniej powstała kaplica z ołtarzem przerobionym z kamiennego pogańskiego stołu ofiarnego i to, co pierwotnie miało być prywatnym rodzinnym mauzoleum, stało się, po chrzcie królowej Luparii (Atii), pierwszą świątynią powstałej wspólnoty chrześcijańskiej.

Pierwszy kościół

Jak głosi tradycja, w 813 roku  szczątki apostoła zostały odnalezione przez eremitę o imieniu Pelayo, który w nocy zobaczył deszcz gwiazd spadających na pobliskie wzgórze o nazwie Solovio, w lesie Libredon. Podzielił się swoją wizją z biskupem Teodomirem z diecezji Iria Flavia, który postanowił zbadać niezwykłe zjawisko i na wskazanym miejscu odkrył, porośnięty drzewami i krzewami, mały kamienny budynek, wewnątrz którego znajdowało się kilka sarkofagów i niewielki kamienny ołtarz. Grobowiec  znajdował się na starym cmentarzu, przy dawnej rzymskiej osadzie Assegonii. Środkowy sarkofag miał zatarty i mało czytelny napis, a najprawdopodobniej znając krążące wśród chrześcijan opowieści o grobie świętego Jakuba, odczytał go jako Sanctus Jakobus. Nie miał wątpliwości, że jest to grób tego Apostoła i jego dwóch uczniów, Atanazego i Teodora. Nazwał to miejsce „campus stellae”, czyli pole gwiazd i doniósł o odkryciu królowi Asturii Alfonsowi II El Casto.

Król był pragmatykiem, a jego głównymi zadaniami było utrzymanie królestwa otoczonego przez muzułmański Kalifat Cordoby, oraz zapewnienie prestiżu  jego kraju wśród chrześcijan. Zależało mu też na ponownym zasiedleniu i wzmocnieniu obrony opustoszałych terenów Galicji. Rok później odbył pielgrzymkę do odnalezionego grobu świętego Jakuba. Musiało to być dla króla mocne przeżycie, bo ogłosił świętego Jakuba „Patronum et Dominum de totius Hispaniae” - Patronem i Panem całej Hiszpanii. Nakazał budowę kościoła „supra corpus apostoli” - nad ciałem Apostoła, w miejscu grobu, i połączył to święte miejsce z siedzibą biskupią Irii Flavii. Opiekę nads miejscem powierzył wspólnocie dwunastu mnichów, dla których ufundował klasztor z niewielkim kościołem pod wezwaniem  San Salvador, oraz przekazał, jako ofiarę królewską, terytorium w promieniu trzech mil od świątyni, zezwalając na lokację na tym terenie osady „Locus Santi Jacobi”. Klasztor pierwotnie nosił przydomek „Antealtares” - Przed Ołtarzem, bo przylegał od strony wschodniej do krypty, a więc był przed znajdującym się w niej ołtarzem świętego Jakuba. 

Król Alfonso II el Casto (Cnotliwy) ponownie udał się na pielgrzymkę do grobu świętego Jakuba Starszego Apostoła w 834 roku, by uczestniczyć w konsekracji ufundowanego przez siebie pierwszego kościoła pod wezwaniem świętego Jakuba w Locus Sancti Jacobi.

W dokumencie z 4 września 834 r., król stwierdził:
„W naszych czasach bowiem objawiony został nam drogocenny skarb błogosławionego Apostoła, a mianowicie Jego Najświętsze Ciało. Usłyszawszy to, z wielką pobożnością i duchem błagania, pospieszyłem, by w towarzystwie mojego dworu oddać cześć i uwielbienie temu drogocennemu skarbowi. Poświęciliśmy go pośród łez i modlitw jako patrona i pana Hiszpanii, a z własnej woli obdarzyliśmy go wspomnianym drobnym darem i nakazaliśmy wybudowanie kościoła ku jego czci.
Alfons II Cnotliwy, 4 września 834 r.”

Pierwsza świątynia była dość prosta, miała tylko jedną nawę przyległą do zachodniej ściany budynku grobowca,  zewnętrzny otwarty nartex od strony zachodniej i dobudowane baptysterium przy północnej ścianie. Wokół sepulcurum, w miejscu najprawdopodobniej zniszczonej kolumnady, zbudowany został mur tworzący obejście, a w jego zachodniej ścianie wykonano portal, tworząc z górnej kondygnacji prostokątną absydę. Kościół został przykryty drewnianym dwuspadowym dachem. 

20 października 847 roku w tym kościele, pod wezwaniem świętego Jakuba w Locus Sancti Jacobi, biskup Teodomiro został pochowany. Czy w związku z tym ten pierwszy kościół można już nazwać katedrą? I tak i nie. Od samego początku chrześcijaństwa zmarłego biskupa chowano w głównym kościele diecezji, której był zwierzchnikiem. Jest możliwe, że w około 844 roku, po zniszczeniu Iria Flavia przez Wikingów, przeniósł on swoją siedzibę do ufundowanego przez króla Asturii Alfonsa II klasztoru benedyktynów przy kościele świętego Jakuba i tam już przebywał do końca swojego życia, więc Locus Sanctis Jacobi stało się faktyczną jego siedzibą. W tym czasie zwrócił się z petycją do papieża Sergiusz II o zezwolenie na przeniesienie siedziby biskupiej z Iria Flavia do Composteli , w pobliże kościoła św. Jakuba (założonego ok. 835), ale z uwagi na szereg konfliktów w jakie była uwikłana Stolica Apostolska, zgodę wydał dopiero około 860 roku papież Mikołaj I Wielki, pod warunkiem, że będą używać tytułu Biskupa rezydencyjnego Irii Flavii i Stolicy Apostolskiej Santiago.

Drugi kościół

Wszystko zaczęło się zmieniać, kiedy do chrześcijan zamieszkujących Półwysep Iberyjski dotarła opowieść o odkryciu grobu świętego Jakuba Starszego Apostoła, a potem, po bitwie pod Clavijo, o świętym Jakubie Pogromcy Maurów i rozpoczęło się pielgrzymowanie do miejsca, gdzie znajdowały się jego doczesne szczątki, a wokół świątyni zaczęły powstawać pierwsze budynki dla obsługi przybyłych pątników.

Pod koniec IX wieku podjęto decyzję o budowie nowej, większej świątyni, nad budową której patronat objął król Asturii Alfons III. W miejscu dotychczasowego jednonawowego kościoła powstała trójnawową bazylika z nartexem i baptysterium, nakryta drewnianym dwuspadowym dachem nad nawą główną  i jednospadowymi nad niższymi nawami bocznymi, zapewniając w ten sposób doświetlenie wnętrza kościoła. Podobnie jak pierwszy kościół została dobudowana do absydy starego kościoła utworzonej z górnej kondygnacji budynku grobowca, w której ustawiony został główny ołtarz, a po bokach, przy ścianie zamykającej nawy boczne  ołtarz świętego Piotra po prawej stronie, a po lewej ołtarz świętego Jana. Sarkofagi świętego Jakuba i jego uczniów  pozostawiono nienaruszone.

Konsekracja odbyła się w maju 899 roku w obecności „rodziny królewskiej, 17 biskupów, 14 szlachciców i innych dostojników”. Akt darowizny króla Alfonsa  III Asturii jest przechowywany w pergaminowej księdze w katedrze. 

Wokół kościoła powstają w tym samym czasie nowe budynki, takie jak klasztor San Martin Pinario i kościół Santa Mariade la Corticela, znajdujące się na północ od bazyliki i Sao Paio w Antealtares, położony na wschód. Powstaje też pierwszy, niewielki Pałac Biskupów na południe od wzniesionej bazyliki. 

W 968 roku biskup Sisnando II otoczył murem obszar z obiektami zbudowanymi z fundacji króla Alfonso III, tworząc wydzieloną świętą przestrzeń Locus Sancti Iacobi, obejmującą tereny obecnej katedry, Plaza de Quintana i klasztoru San Pelayo de Antealtares.

Stały wzrost przybywających pielgrzymów spowodował również osiedlanie się nowych mieszkańców, którzy zaczęli zajmować się handlem oraz rzemiosłem i w szybkim czasie niewielka osada wokół świętego miejsca (Locus Sacti Iacobi) rozrosła się do zasobnej już willi burguensis, nazwanej Vila Sancti Iacobi), otoczonej drewnianą palisadą oraz fosą dla obrony przed atakami muzułmańskimi i normańskimi. 

Latem 997 roku dowódca wojsk kalifatu Kordoby Mohammed ibn-Abi Amir - Almazor zaatakował tereny zajmowane przez chrześcijan. Wojska muzułmańskie splądrowały i spaliły miasto i kościół poświęcony świętemu Jakubowi. Legenda opowiada, że przed grobem świętego Jakuba doszło do spotkania biskupa Pedro de Mezonzo i Almanzora. Dzięki swej niezłomnej postawie i gorliwej modlitwie do Matki Bożej Miłosierdzia, Pedro de Mezonzo ocalił grób świętego Jakuba przed zniszczeniem i splądrowaniem. Kiedy najeźdźcy oddali się i biskup pozostał sam przy ocalonym grobie św. Jakuba, w podzięce Najświętszej Marii Pannie za pomoc w wytrwaniu w tym świętym miejscu spisał słowa swojej modlitwy i tak powstała jedna z najpiękniejszych modlitw do Matki Bożej: Salve Regina, która stała się jedną z czterech antyfon Jej poświęconych.

Klęski mogą przemienić się też w zwycięstwo, którym stał się gwałtowny napływ pielgrzymów na wieść o cudownym ocaleniu grobu świętego Jakuba. Wydarzenie to zainspirowało też papieży i władców do przekazania funduszy na odbudowę. Pedro Mezonzo z nakazu królewskiego przystąpił do odbudowy bazyliki, a konsekrowana w 1003 roku, szybko stała się trzecim, obok Rzymu i Jerozolimy, wielkim sanktuarium chrześcijańskim.

Bardzo szybko okazała się za mała i powstała konieczność budowy wielonawowej bazyliki pielgrzymkowej. Jednak władza ówczesnego króla Leonu Bermudo II była zbyt słaba, a wewnętrzne walki o tron i ambicje Galicji bycia niezależnym królestwem,  nie pozwalały na rozpoczęcie wielkiego dzieła budowy.

Trzeci kościół

Kiedy królestwo Galicji zostaje w 1072 roku włączone do królestwa Leonu, król Alfonso VI, już jako król Leonu i Galicji nakazuje biskupowi Diego Peláez, budowę nowej, wielkiej bazyliki, która miała się stać najambitniejszym przedsięwzięciem budowlanym w chrześcijańskiej Hiszpanii. Za wzór miał posłużyć wzniesiony wcześniej kościół pielgrzymkowy pod wezwanie Saint Sernin w Tuluzie.

Przygotowania do budowy trwały długo, bo było trzeba rozwiązać wiele problemów związanych z lokalizacją nowej bazyliki i stale rosnącym ruchem pielgrzymkowym.  Do planów budowy nowej bazyliki przystąpiono w 1075 roku i przyjęto, że nowa budowla nie może przerwać funkcjonowania sanktuarium, a zaprojektowany obiekt był tak duży, że istniejący kościół miał się znaleźć w jej wnętrzu i wyburzony miał być dopiero po zakończeniu budowy, pozostawiając sepulcrum Santiago dalej w centralnym miejscu nowego prezbiterium otoczonego ambitem z promienistymi kaplicami, 

ale na przeszkodzie stał wybudowany wcześniej klasztor strażników grobu – Monasterio Alteantares przylegający bezpośrednio od strony wschodniej do bazyliki. Zawarte w 1077 roku porozumienie o nazwie Cocordia Alteantares o budowie nowego klasztoru, odsuniętego o kilkadziesiąt metrów od projektowanej katedry, dało możliwość realizacji tak ambitnego przedsięwzięcia. 


Zaprojektowany został trójnawowy kościół na planie krzyża łacińskiego, z dużym nartexem z bocznymi wieżami od strony zachodniej i z otaczającym ołtarz główny półkolistym ambitem z promieniście rozmieszczonymi kaplicami od wschodu, ale różnił się jednak on od typowej romańskiej bazyliki. 



Nawa główna przykryta sklepieniem kolebkowym z gurtami, flankowana jest niskimi nawami bocznymi, przykrytymi sklepieniami krzyżowymi, nad którymi znajduje się otaczająca cały kościół druga kondygnacja, tworząca otwartą do wewnątrz kościoła galerię, nakryta sklepieniem ćwierćkolebkowym. Całość została przykryta jednym dwuspadowym dachem, pozbawiając w ten sposób nawę główną i nawę transeptu bezpośredniego bocznego doświetlenia, jakie dawały okna umieszczone w ścianie zewnętrznej znajdującej się nad miedzy niskim dachem nad niskimi nawami bocznymi a dachem nakrywającym wysoką nawę środkową.  


Budowę ropoczęli budowniczy Berenrdo el Viejo (Starszy) i jego asystent Galperinus Robertus od wznoszenia ambitu, z kaplicami San Juan Bautista, San Salvador i San Pedro, który wydzielił przestrzeń nowego prezbiterium z grobowcem świętego Jakuba. 

W 1088 roku nastąpiła przerwa w budowie spowodowana rozgrywkami politycznymi  i usunięciem biskupa  Diego Peláeza z diecezji compostelańskiej.  Pięć lat później prace wznawia  nowo mianowany przez biskupa Dalmacio administrator diecezji Diego Gelmirez powierza kontynuację budowy ambitu i trójnawowego transeptu mistrzowi Esteban. 

W 1100 roku Diego Gelmirez zostaje biskupem Composteli i kontynuuje budowę wznosząc nartex i zachodnią fasadą z dwoma wieżami. Kolejnym etapem,  powierzonym do realizacji „mistrzowi katedr” Bernardo el Joven, była budowa sześciu przęseł nawowych, łączących nartex z transeptem, ukończonych w 1140 roku. W tym czasie od strony południowej powstaje klasztor dla kanoników obsługujących katedrę, a od strony północnej, po zburzeniu przez mieszczan dotychczasowej siedziby biskupiej, w czasie buntu w 1117 roku, buduje nową siedzibę, nazwaną później Pazo de Xelmírez. Kościół zostaje przekryty w całości dachem i następuje rozbiórka starej bazyliki i w 1128 roku ma miejsce pierwsza konsekracja nowo wybudowanej archikatedry, po której zarządzanie robotami przejmuje mistrz Mateo. W 1168 roku rozpoczyna w nartexie realizację Portico de la Gloria i kamiennego coro w trzech przęsłach nawy, naprzeciw ołtarza głównego. Prace trwają do początku XIII w., a katedra zostaje ostatecznie konsekrowana w 1211 r. Wśród świadków poświęcenia był m.in. król Leónu Alfons IX.  W ten sposób, na przestrzeni blisko 150 lat powstała jedna z najwspanialszych bazylik romańskich, kończących tę wielka epokę łączącą ducha i materię.  

Średniowieczny "Przewodnik pielgrzyma", napisany przez Aymeric Picaud, będacy V księgą manuskryptu „Codex Calixtinus” powstałego w drugiej połowie XII wieku, w rozdziale IX podaje szczegółowy opis katedry podczas wizyty autora z czasie jej budowy w latach 1135/40 (wybrane fragmenty):

„Bazylika Santiago ma długość pięćdziesięciu trzech mężczyzn [90 metrów], od zachodnich drzwi do ołtarza świętego Salwadora. Ma trzydzieści dziewięciu mężczyzn [66 metrów], od Francuzów [Porta Francigena] po południowe drzwi; w środku jest czternaście razy wyższa niż mężczyzna [24 metry]’  

Kościół ma dziewięć naw na niższym poziomie i sześć na górnym oraz jeden główny punkt, w którym znajduje się ołtarz San Salwador: korona cierniowa, ciało, dwie kończyny, gdzie jest osiem innych małych głów [absyd], w których każda ma ołtarz. Z dziewięciu naw sześć jest umiarkowane, a trzy są duże. Nawa główna biegnie od zachodniego wejścia do czterech filarów, które rządzą całym kościołem, z jedną nawą po prawej, a drugą po lewej.

Pozostałe dwa przejścia znajdują się na końcach [transeptu], pierwsze od francuskich drzwi do czterech filarów, drugie od tych filarów do południowych drzwi, każde z dwoma małymi bocznymi nawami.  

Bazylika ma sześćdziesiąt trzy szklane okna. Są trzy wokół każdego z ołtarzy w koronie, pięć wokół szczytu kościoła wokół ołtarza świętego Jakuba, które świecą na ołtarzu i czterdzieści trzy w galeriach.

Kościół ma trzy główne drzwi i siedem mniejszych. Jedno z głównych drzwi jest na zachodzie, inne na północ i południe. Każde z drzwi ma dwa wejścia, z podwójnymi drzwiami w każdym wejściu. Pierwsze z siedmiu mniejszych drzwi nazywa się Santa Maria, drugie to Via Sacra, trzecie to San Pelagius,y, Francuzi, chcemy wejść do bazyliki apostoła, idziemy na północ. Przed wejściem, obok drogi, znajduje się hospicjum biednych pielgrzymów św. Jakuba, a tu, za drogą, znajduje się park, do którego są czwarte to mają nazwę Kanoników, piąte to Kamieniarzy [Pedreras], szóste też, siódme to Portyk Szkoły Gramatyk [San Juan], który umożliwia wejście do rezydencji arcybiskupa.

W kościele ma być dziewięć wież: dwie nad bramą południową i dwie nad bramą zachodnią i dwie nad każdą klatką schodową, a druga większa nad krzyżem pośrodku kościoła. Tymi i innymi najpiękniejszymi dziełami bazylika św. Jakuba świeci najjaśniejszą chwałą.

Wykonany jest w całości z najsilniejszego żywego kamienia, brązowego i twardego, jak marmur, ozdobiony wewnątrz różnymi obrazami, a na zewnątrz doskonale pokryty płytkami i ołowiem. Spośród wszystkich opisanych rzeczy niektóre są kompletne, inne jeszcze nie zostały ukończone.

Mistrzowie kamieniarzy, którzy zbudowali bazylikę Santiago, nazwali Bernard Stary, cudownym mistrzem, i Robertem, który wraz z kolejnymi pięćdziesięcioma murarzami pracował starannie pod wiernym nadzorem mistrza Wicarta, szefa Kapituły Segeredo i opata Gundesindo, w panowanie króla Hiszpanii Alfonsa pod biskupem Diego, najbardziej aktywnym żołnierzem i hojnym człowiekiem. 

Kościół został założony w 1078 roku. Od roku, który rozpoczął się do śmierci Alfonsa, najodważniejszego i najbardziej znanego króla Aragonii, było 59 lat; aż do zabójstwa Henryka, króla Anglii, 62 lata; i aż do śmierci Ludwika Grubego, króla Francji, 63 lata. Od położenia pierwszego kamienia w fundamentach do ostatniego trwał 44 lata. 

Od początku do dnia dzisiejszego kościół był zawsze nawiedzany przez jaśniejące cuda świętego Jakuba. Albowiem zdrowie daje chorym, wzrok niewidomym, język niemego zostaje uwolniony, słuch głuchym zostaje przywrócony, zdrowie okaleczonym, wyzwolenie opętanym. Co więcej, wysłuchane są modlitwy wiernych, ich śluby zostają przyjęte, łańcuchy grzechu rozluźnione, niebo zamknięte dla tych, którzy je napadają, pociecha udzielana jest smutnym i ludziom wszystkich narodów, z każdego część świata, zbierających się razem, niosąc chwałę Panu.”

Trzy główne wejścia do średniowiecznej katedry w swej oprawie rzeźbiarskiej tworzyły spójny teologiczny program ikonograficzny który przedstawiał historię Zbawienia. Pielgrzymi wchodzili przez północną bramę, zwaną Bramą Raju, gdzie oglądali sceny upadku w grzech i obietnicę Odkupienia. 

Po nawiedzeniu kościoła i grobu świętego Jakuba wychodzili przez południową Bramę Srebrną - Porta Platerías, zilustrowaną spełnieniem tej obietnicy poprzez życia Jezusa: Wcielenie, Nauczanie i Mękę. 

Stąd pielgrzymi przechodzili na stronę zachodnią, gdzie stawali przed „Pórtico de la Gloria”, wówczas widoczne z zewnątrz, które ukazywało im drogę do Niebiańskiego Jeruzalem, do którego mieli dotrzeć po Sądzie Ostatecznym. 

XIV wiek dodał latarnię z pseudokopułą nad transeptem, w której zamontowano mechanizm rozruchowy wielkiej kadzielnicy „Botafemeirio, której wahadłowy ruch przez całą długość transeptu stał się nieodłącznym rytuałem zakończenia celebracji mszy świętej.

Przez następne wieki katedra była rozbudowywana i przebudowywana, a oglądana z zewnątrz  w niczym nie przypomina trzynastowiecznej romańskiej bazyliki. 


Zaginął też nierozłącznie związany z nią od początku program teologiczny, tak ważny dla nawiedzajacych swiatynię pielgrzymów. Pozostał tylko jeden romański portal o nazwie Brama Przemienienia usytuowany w południowej ścianie transeptu, pomiędzy  dawnym klasztorem kanoników i wybudowaną w połowie XV wieku wieżą zegarową - Torre de Reloj, zwaną także da Trindade lub Berenguela, , nazwaną później  Bramą Srebrną - Porta Platerias, z kompozycją rzeźbiarską przedstawiającą sceny z życia Chrystusa, a powyżej na ścianie westybulu płaskorzeźby tworzące wątki ze Starego Testamentu. 

Największe zmiany w bryle budynku, a także w jego wnętrzu nastąpiły od początku XVI do połowy XVIII wieku. Do bazyliki dobudowano kilka kaplic z wejściami z wnętrza kościoła, drugą kondygnacją klasztoru kanoników zwieńczoną na narożnikach dwoma wieżami nakrytymi piramidowymi schodkowymi dachami: Wieżą Skarbca - Torre del Tresoro po stronie południowo-wschodniej 

i  Wieżę Strażniczą - Torre de la Vela od strony południowo-zachodniej, 

oraz z krużgankami wokół wewnętrznego dziedzińca. 

Na początku XVII wieku katedra została rozbudowana w kierunku wschodnim tworząc liniową Fasadę Quintana, z dwoma reprezentacyjnymi portalami, znanymi jako Wrota Królewskie w lekko cofniętej południowej części fasady, którymi do katedry wchodzili tylko monarchowie oraz usytuowane centralnie Świętych Wrota, ozdobione romańskimi rzeźbami proroków i patriarchów przeniesionymi z rozebranego katedralnego coro, zwieńczone figurami świętego Jakuba i dwóch jego uczniów, przez które krótki korytarz prowadzi do właściwych Drzwi Świętych - Porta Santa, będącymi w miejscu dawnych drzwi San Pelayo, otwartych tylko w Roku Świętym Jakubowym -  Año Santo Jacobeo. W północnej cześći są jeszcze trzecie drzwi o nazwie Brama Opatów, będące bocznym wejściem do kaplicy Santa Maria de la Corticela. 

W pierwszej połowie XVIII wieku dokonano najbardziej spektakularnego dzieła architektonicznego, jaką była przebudowa fasady zachodniej o nazwie Złota Brama - Obradorio, położonej między znajdującym się po stronie północnej pałacem arcybiskupim i dawnym klasztorem kanoników od strony południowej, zakrywając widok na nartex z arcydziełem romańskiej rzeźby – Portico de la Gloria. Fasada kończy się u góry arkada z postacią świętego Jakuba Pielgrzyma. Fasada jest otoczona przez dwie wieże: południową Torre de la Campanas (75 m) i północną Torre de la Carraca (80 m), w której jest wielka drewniana kołatka używana podczas nabożeństw Wielkiego Tygodnia. Legenda mówi, że kiedy Francuzi zostali zakwaterowani na placu Platería w czasie Wojny o Niepodległość, słysząc dźwięk „carracas” i myśląc, że biegną powstańcy w drewnianych butach, rzucili się do ucieczki. 

Ostatnim, wykonanym w połowie XVIII wieku, dużym elementem przebudowy katedry jest brama w ścianie północnej transeptu – Porta Francigena.  Zdobią ją figury świetego Jakuba, króla Asturii Alfonasa III i króla Leonu Ordoña II. Zastąpiła ona średniowieczną Bramę Rajską, zniszczoną pożarem w 1758 roku. Była ona najważniejszym wejściem do katedry, kończące Camino Frances (Via Francigena), przed którą na Plaza de la Inmaculada, zwanego też Azabacheria, pielgrzymi przygotowywali się do uroczystego nawiedzenia grobu świętego Jakuba. W średniowieczu na placu stała duża fontanna, Fuente de Paraiso w której myli się pielgrzymi, a obok kramy z ubraniami, gdzie odbierano zniszczone i dawano nowe. Obok znajdował się Cruz Dos Farrpos, pod którym w kamiennym zbiorniku pielgrzymi  składali i palili zniszczone ubrania. Kamienną obudowę Fuente de Paraiso przeniesiono w XVII w. na dziedziniec klasztoru, a Cruz Dos Farpos z jego kamienną obudowę ustawiono na dachu nad ambitem katedry. 

Wewnątrz katedry wyburzone zostało kamienne coro w nawie głównej, przebudowane prezbiterium i ołtarz główny, ale podstawowa XIII wieczna struktura budowlana bazyliki pozostała bez zmian, a jej trójnawowy układ zbudowany na planie krzyża, pozwalał nadal na wykonywanie równocześnie dwóch podstawowych funkcji kościoła pielgrzymkowego:
- odprawianie mszy i nabożeństw w nawie głównej i prezbiterium,
- przemieszczania się pielgrzymów nawami bocznymi, transeptem i ambitem dającymi dostęp  do dobudowanych kaplic, kaplicy Matki Bożej Corticela, kaplic promienistych w ambicie i  krypty świętego Jakuba.


sobota, 13 grudnia 2025

22. Przeklęty Krzyż


Od końca średniowiecza kamienne krzyże przydrożne - cruceiros towarzyszą wędrowcom, są miejscem do refleksji i modlitwy. Wśród krzyży stojacych w Galicji, których jest ponad 10 tysięcy, najczęściej spotyka się cruces de crucifijo (gal. Cruces crucifixas),  czyli figuralne krzyże krucyfiksowe umieszczonym na wysokiej kolumnie. Stawiane na rozstajach dróg, w pobliżu kaplic, kościołów i cmentarzy, często upamiętniają szczególne wydarzenia, również te tragiczne.

Na niewielkim placu, obok najstarszego zachowanego w Santiago de Compostela, kościoła pod wezwaniem San Fiz de Solovio, zbudowanego w miejscu niewielkiej pustelni, o którym średniowieczni pielgrzymi wspominali że, „Na zewnątrz, przed miastem, znajduje się mały kościółek, który prawdopodobnie został zbudowany przez świętego Jakuba, gdy głosił kazania w Galicji”, a w IX wieku mieszkał pustelnik Paio (Pelajo), stoi kamienny krzyż wykonany w 1718 roku. 

Jest typowym granitowym „Crucifixo gallego”, z czworokątną platformą, z trzema stopniami i czworokątnym wałkowym cokołem, na którym stoi kwadratowa kolumna ze skosami, zakończona czworokątnym kapitelem, który podtrzymuje krzyż z okrągłych belek z węzłami, Awers krzyża przedstawia Chrystusa Ukrzyżowanego, z trzema gwoździami, chustą czystości, koroną cierniową i zwojem z akronimem INRI. 

Na rewersie krzyża znajduje się Matka Boska w pozycji modlitewnej ze splecionymi palcami. 

Jeden element odróżnia ten krzyż o innych, typowych galicyjskich. Na kolumnie, zamiast umieszczanych zwykle postaci, znajduje się kamienny kartusz  z epitafium upamiętniającym zmarłego tragicznie  młodego człowieka Manuela Josepha Ramírez Arellano y Sotomayor. Nazwany był Krzyżem Ramireza, ale szybko przylgnęła do niego inna, za sprawą umieszczonego na nim epitafium, obrazoburcza nazwa El cruceiro Maldito - Przeklęty Krzyż.

Manuel Josepha Ramírez de Arellano y Sotomaior został w nieznanego powodu zamordowany, albo zginął w pojedynku, na terenie Conxo, na obrzeżach Santiago de Compostela, w miejscu, w którym dziś stoi kościół San Fernando, w dzielnicy Ensanche. Jego matka kazała wykonać krzyż i umieścić go w miejscu morderstwa. Zleciła również wykonanie napisu: „tutaj D. Manuel Joseph Ramirez de Arellano zginął. Módlcie się do Boga za nim. W roku 1718”. 

Kamieniarz wziął się do roboty. W medalionie wykuł w kilku linijkach napis i tak jak mu pozwalało miejsce niektóre wyrazy podzielił na dwie linijki, w tym nazwisko „Arella-no” :

AQUÍ
FINO D MANU
EL JOSÉPH RAM
ÍREZ DE ARELLA
NO  RUEGUEN
A DIOS POR EL

tworząc dla potomności napis o zupełnie innym przesłaniu, w tłumaczeniu na języka hiszpańskiego:

TUTAJ
SKOŃCZYŁ D. MANU
EL JOSÉPH RAM
ÍREZ DE ARELLA
NIE MÓDLCIE SIĘ
DO BOGA ZA NIEGO

a poniżej na kolumnie wykuł 

ANO
DE
1718

Jedna sylaba NO, z podzielonego nazwiska, odczytywana jako słowo NIE, stworzyła legendę o przeklętym człowieku, który nie był przeklęty.

Krzyż też uznawano za przeklęty aż do początku XX wieku, kiedy archiwista i pisarz Pablo Pérez Costantini Ballesteros wyjaśnił, że nazwisko zmarłego zapisane na epitafium należy odczytywać nie jako ARELLA, ale ARELLANO i tym samym należy się  „Modlić się do Boga za niego”. Napis wykonany w 1718 roku na kartuszu pozostał jednak bez zmian.

Krzyż upamiętniający śmierć Ramireza dwukrotnie zmieniał miejsce ustawienia. Jego pierwotna lokalizacja znajdowała się przy ulicy Matacáns; W 1954 roku, w związku z rozbudową miasta, został on przeniesiony na Praza de Fonseca, a dziś można go zobaczyć na Praza de San Fiz de Solovio i nadal można odczytać ten napis. Krzyż w miejscu pierwszej lokalizacji, gdzie stał ponad 200 lat, wpisał się tak mocno w pamięć mieszkańców, że wybudowane w 1960 roku budynki z mieszkaniami socjalnymi nazwano domami Ramíreza, a  na znajdującym się między nimi Praza dos Agros de Ramirez ustawiona została kamienna replika oryginalnego krzyża z 1718 roku. 

W 1880 roku wielka poetka galicyjska Rosalía de Castro napisała, umieszczony w tomiku poezji  Z ziemi (Nowe liście), wiersz o tym krzyżu:

Krzyżu Ramireza, który sam powstajesz
Z Agros nad rzeką Espranada, wśród róż pól,
Popołudniowe słońce zachodzi, ostatni promień na tobie
Jak w smutnej duszy, złoty sen się zrodził. 

Pewnego razu latem siedziałem u twoich stóp
Słucham w ciszy, aż popołudnie dobiegnie końca:
Pod niemymi kamieniami, które skrywają twój sekret
Stopniowo rozbrzmiewa miękki dźwięk harfy,
Niezrozumiała muzyka, która mówi o innych światach!
 
Głos Memnona dobiega do posągu,
Te boskie dźwięki, które dusze kochały! 

O jakim sekrecie mówi ten wiersz i co tak zaintrygowało poetkę? Była to bez wątpienia opowieść jaka krążyła wśród Compostelańczyków, która cofa nas do 1718 roku. Na świecie tego roku było wiele śmierci znanych osób, ale w Santiago de Compostela szeroko komentowano jedno tragiczne wydarzenie.

Młody szlachcc i student sztuki Manuel Joseph Ramírez de Arellano y Sotomayor szedł wczesnym rankiem 25 kwietnia przez otwarte pole w okolicy znanej jako Agros da Carreira. Zdenerwowany, przeszedł przez Matacáns i omal nie obtarł kolan o kamienie. Nie wiadomo, co Ramírez robił w takim miejscu, daleko od miasta, na polach uprawnych, które prowadzą donikąd. Był młodym mężczyzną z bogatej rodziny, który nigdy nawet nie dotknął pracy na roli. I nie była to też pora na spacer. Więc dlaczego tam poszedł?

W miejscu, gdzie teraz stoi kościół San Fernando, Ramírez zatrzymuje się z widocznym niepokojem na twarzy. Podnosi kołnierz płaszcza i ogrzewa dłonie własnym oddechem. Podejrzliwie rozgląda się dookoła, bojąc się, że ktoś go obserwuje; ma złe przeczucie. Pies szczeka. W oddali dzwoni dzwonek. Dostrzega ludzkie sylwetki we mgle, które zbliżają się i stają się coraz większe. To oni. Przybyli.
„Ramírez de Arellano!” -  krzyczy najgroźniejszy z nich.
„Uważaj się za umarłego!”.
„Święty Apostole, daj mi siłę w tej podróży” – mamrocze chłopiec, ściskając sztylet, który trzyma ukryty pod płaszczem. Okrzyki mężczyzn budzą kolejne psy, a na polu polifonia wycia rozbija się o mury klasztoru Santa María de Conxo. Bracia mercedarianie śpią, nieświadomi tragedii, która ma się rozegrać milę dalej.
Krzyżowanie noży, jak w XVIII-wiecznej pieśni Mecano. Światło księżyca odbija się od ostrza sztyletu na kilka sekund przed tym, jak stal przebija pierś Ramireza. Upada na kolana, przebity i oszołomiony.
„Matko, módl się do Boga za swojego syna!” – wyjąka.
Krew Ramíreza użyźnia ziemię, po której stąpa. Jak samotni pozostają umarli.

Doña Isabel de Sotomayor gorzko opłakiwała syna do końca życia, chowając go 26 kwietnia 1718 roku w kaplicy Santa Teresa w kościele Salomé przy ulicy Rúa Nova. Opisowa mapa ulic z Rady Miasta Santiago z 1883 roku podaje w rozdziale 84, poświęconym ulicy Matacanes: „Droga do przydrożnego krzyża i pola Ramíreza de Arellano, gdzie ten dżentelmen podobno zginął w pojedynku (1719)”. 

środa, 10 grudnia 2025

21. Cruz do Home Santo


Na Praza do 8 de Marzo, w dzielnicy Bonaval, poniżej dawnego klasztoru Dominikanów - convento Santo Domingo, a obecnie Muzeum Pobo Galego, obok którego przebiega trasa Camino Frances, nim wprowadzi pielgrzymów przez Porta do Camińo na stare miasto, się jeden z najpiękniejszych kamiennych krzyży - Cruceiro do Homo Santo, nazywany także Bonaval lub Sabugueira, który jak przekazuje tradycja, upamiętnia cudowne zdarzenie, jakie miało tutaj miejsce w 1320 roku. 

Praza do 8 de Marzo

 Cruz do Home Santo

W w dawnej osadzie, położonej poza murami średniowiecznego Santiago de Compostela, w miejscu, gdzie obecnie znajdują się ulice Bonaval, Rosario i Medio, była kapliczka z rzeźbą Matki Bożej Betlejemskiej - Nuestra Señora de Belém, której wizerunek cieszył się wielkim kultem mieszkańców Composteli. Według tradycji zatrzymywano tam więźniów prowadzonych na szubienicę ustawioną na znajdującym się powyżej, za klasztorem Dominikanów, wzgórzu Monte da Almáciga, aby mogli odmówić ostatnią modlitwę.

Legenda, którą upamienia kamienny krzyż ustawiony na Praza do 8 de Marzo, związana jest z historycznym wydarzeniem jakie miało miejsce w Santiago de Compostela w latach 1318 - 1320, będącym buntem szlachty i mieszczan przeciwko władzy archidiecezji compostelańskiej nad miastem i jego mieszkańcami, nadanej arcybiskupowi Rodrigo de Padrón w 1309 roku przez Ferdynanda IV, w podziękowaniu za pomoc udzieloną w zdobyciu Algeciras.

Mieszczanie, którzy  od czasu ustanowienia Composteli jako „Villa burguensis”, czuli się do tej pory wolni i nadal chcieli, aby Rada Miejska zależała od Korony, a nie od Kościoła, licząc na uzyskanie większych korzyści zarówno materialnych jak i obywatelskich. Kiedy francuski dominikanina Don Berenguel de de Landoira, nowo mianowany przez papieża Jana XXII na arcybiskupa bogatej i wpływowej archidiecezji compostelańskiej,  chciał w 1318 roku dostać się do Santiago de Compostela, zastał bramy miasta zamknięte, a na murach uzbrojonych mieszczan.  

Podczas trwających dwa lata walk arcybiskup przebywał w  Padrón, Pontevedra i A Rocha Forte. 16 września 1320 roku, nazwanym Dniem Gniewu, żołnierze arcybiskupa zamordowali podstępnie większość przywódców. Po tym wydarzeniu, 27 września, z Radą Miejską ustanowiony został pokój  i przywrócono władzę arcybiskupią w Santiago de Compostela.

I tutaj rozpoczyna się legenda o Cruceiro do Home Santo i Xoánie Tuorum.

Głosi ona, że w tamtym czasie, na Campo de las Ruedas (obecnie Rua de Rudeas) przy Porta do Camiño, mieszkał kowal Xoán Tuorum. Miał on córkę o imieniu Branca, która była najpiękniejszą dziewczyną w mieście, a którą interesował się rycerz Don Alonso Yáñez, pan Vite i Torazo. Branca jednak kierowała swoje uczucia do młodego mężczyzny o imieniu Gastón. 

Don Alonso, jeden z przywódców powstania, ocalały z pogromu w 1320 roku, przeszedł na stronę arcybiskupa i został ułaskawiony pod warunkiem wydania pozostałych przywódców. Wskazuje na Xoána Tuorum, którego oskarża o złamanie układów pokojowych między radą miejską a arcybiskupem, poprzez rzekome przygotowywanie ludzi do szturmu na siedzibę arcybiskupa. Don Alonso był zadowolony ze swego postępowania, ponieważ oprócz nawiązania dobrych relacji z arcybiskupem, to skazanie na śmierć Xoána Tuorum ułatwiłoby mu zdobycie Brancy. Nie przypuszczał jednak, że dziewczyna, dowiedziawszy się o tym haniebnym uczynku swego adoratora, rzuci się do rzeki Sar i zginie.

Procesja prowadząca Xoána Tuorum na Górę Ouriz, obecnie nazwana Monte da Almáciga, gdzie wieszano skazańców, wyszła z miasta przez Pora do Comińo do starej dzielnicy Gozo, przechodząc obok, nieistniejącej już, kapliczki z figurą Matki Bożej Betlejemskiej - Virgen de Belén, gdzie dziś jest ulica Bonaval. Według ustalonego zwyczaju więźniowie zatrzymywali się przy niej, aby odmówić ostatnie modlitwy. Zatrzymał się też Xoán Tuorum przytłoczony niesprawiedliwą hańbą, której został poddany i w gorącej modlitwie prosił, aby oszczędzono mu tej okropnej śmierci, mówiąc po starogalicyjsku: „Vem et me-val!”  - Przyjdź i ratuj mnie!. W tym momencie upadł martwy, jakby rażony piorunem. Zgromadzeni wokół zrozumieli, że to, co widzieli, ujawniło, że Bóg był z Tuorumem i że padł ofiarą cudu, który uratował go przed publiczną i haniebną śmiercią przez powieszenie, jednomyślnie okrzykując: Zgromadzeni wokoł zrozumieli, że stał się cud, który uratował  go przed publiczną i haniebną śmiercią przez powieszenie. Niektórzy, być może pod wpływem religijnego uniesienia, zaczęli wołać, że ciało kowala wydziela cudowny zapach, charakterystyczny dla świętości. Wszyscy zebrani, oszołomieni tym zdarzeniem, uznali to za interwencję boską, uznali to za dowód jego niewinności, jednomyślnie wołając: „On jest świętym, on jest świętym człowiekiem”. Wyrwali ciało nieboszczyka z rąk strażników i wołając Home Santo (święty człowiek)  i zaczęli rozrywać jego ubranie traktując kawałki jak relikwie. 

Xoán Tuorum  został pochowany w miejscu tego zdarzenia i na jego grobie ustawiono kamienny krzyż przeniesiony z okolic klasztoru San Martín Pinarius, nadając mu nazwę Cruz do Home Santo. Taką nazwę nadano również ulicy - Rua do Home Santo, którą miał być prowadzony na miejsce stracenia. Kilka lat później ciało Johna Tuoruma przeniesiono z pierwotnego grobu na cmentarz przyklasztorny, nie bez wcześniejszego wywołania kilku sporów między mnichami a radą miejską o jego posiadanie, a kamień z jego grobu umieszczono pod amboną kościoła Santo Domingo.

Kilka lat później ciało Johna Tuoruma przeniesiono z pierwotnego grobu na cmentarz przyklasztorny, nie bez wcześniejszego wywołania kilku sporów między mnichami a radą miejską o jego posiadanie, a kamień z jego grobu umieszczono pod amboną kościoła Santo Domingo. Przeniesiona zostałą też do przyklasztornego kościoła i ustawiona w bocznej nawie czczona przez mieszkańców figura Matki Bożej. 

klasztor Dominikanów - convento Santo Domingo de Bonaval

wnętrze kościoła klasztornego

Nuestra Señora de Belém

Z osobą Xoána Tuorum związany jest kamienny portyk z 1330 roku prowadzący z Rua de Bonaval na cmentarz Królewskiego i Znakomitego Bractwa Różańcowego, który kiedyś był częścią pierwszego krużganka klasztoru Dominikanów, a którego bractwa członkiem mógł być Xoán Tuorum. W centrum tympanonu znajduje się wizerunek Matki Bożej z Dzieciątkiem, flankowany przez dwie postacie dominikanów: świętego Dominika i świętego Piotra z Werony. Umieszczona poniżej, nad bramą wejściową, inskrypcja informuje, że „Ten obraz umieściła tu dusza Juana Tvorum”. Po lewej stronie wykuta została data E. MCCCLXVIII”, a po prawej herb przypisywany Xoánowi  Tuorum. 

Rua de Bonaval, wejście na cmentarz Rosario

brama na cmentarz Rosario

tymapnon portyku bramy

cmentarz Rosario

W tym  miejscu rodzą się wątpliwości dotyczące przytoczonej legendy o kowalu Xoánie Tuorum, jego śmierci i krzyżu - Cruceiro do Home Santo. Najstarsze elementy krzyża pochodzą jednak XV wieku. Został on wykonany i ustawiony w tym miejscu za radą walenckiego dominikanina, świętego Wincentego Ferrera, który w 1412 roku odbył pielgrzymkę do Composteli. Wspominają o tym akta wyroku sądowego z 1465 roku, podając miejsce w którym „Święty Kaznodzieja” (tak nazywano Wincentego Ferrera) nakazał umieścić „kamienny kopiec z krzyżem”. Czy został umieszczony w miejscu pierwszego ustawionego po śmierci Juana Tuorum, nie ma o tym żadnej wzmianki aż do czasu, kiedy po raz pierwszy została napisana i rozpowszechniona w połowie XIX wieku przez pisarza galicyjskiego Antonio Neira de Mosquera w powieści zatytułowaną „Dom diabła”, a także w opowiadaniu „ La calle de Bonaval Tradición popular 1330 ” w Monografiach Santiago z 1850 r. i „ Stary portyk przy Rua Bonaval (Santiago) ” w Galicia Monumental z 1854 roku, w których, oprócz wydarzeń, opisał również ten krzyż, dodając, że „jego podstawą był kamień w kształcie trumny, ponieważ kowal Xoán Tuorum leżał tam, aż do momentu przewiezienia szczątków do klasztoru Santo Domingo”. Legenda stała się bardzo popularna dzięki jej teatralnej i wierszowanej wersji Isidoro Casullerasa „ Juan Tuorum: Legenda tradycji galicyjskiej z XIV wieku” , która zdobyła nagrodę na Konkursie Igrzysk Kwiatowych w 1880 roku. Ma ona romantyczne zakończenie, w którym młody mężczyzna Gastón zabija Alonso Yáneza po pojedynku szermierczym. 

Najstarsze elementy krzyża pochodzą jednak XV wieku. Został on wykonany i ustawiony w tym miejscu za radą walenckiego dominikanina, świętego Wincentego Ferrera, który w 1412 roku odbył pielgrzymkę do Composteli. Wspominają o tym akta wyroku sądowego z 1465 roku, podając miejsce w którym „Święty Kaznodzieja” (tak nazywano Wincentego Ferrera) nakazał umieścić „kamienny kopiec z krzyżem”. Czy został umieszczony w miejscu pierwszego ustawionego po śmierci Xoána Tuorum, nie ma o tym żadnej wzmianki, aż do wspomnianej powieści „Dom Diabła”. Nie ma też o nim wzmianki w dokumentach związanych w buntem i zawartą ugodą między arcybiskupem a radą miejską. Najprawdopodobniej Xoána Tuorum był dobroczyńcą ze szlacheckiego rodu i fundatorem tego portalu. Dlatego też jest najbardziej prawdopodobne, że jako czciciel Matki Boskiej z Bonaval i dobroczyńca zakonu dominikanów, był znany i zapewne współpracował z arcybiskupem swojego miasta i generałem dominikanów. Nie ma wiec powodu, poza przyjemnością czytania lub słuchania legend, aby spekulować, że był przywódcą buntu.

Również  skojarzenie nazwy Bonaval z wezwaniem „come e valme”, wypowiedzianym przez ofiarę przechodzącą przed wizerunkiem Matki Bożej, nie odpowiada logicznej ewolucji językowej i jest jedynie „popularną etymologią”. Nazwa może wywodzić się od „ Bone Vallis ”, którą można przetłumaczyć jako „dobra dolina”, gdzie został założony klasztor około 1222–1224 roku i odnosi się wyłącznie do jego położenia geograficznego, a nie do określenia werbalnego.

Krzyż Świętego Człowieka 

Kamienny krzyż, stojący na wysokiej kolumnie,  z trzynastoma postaciami łączącymi idee kultu jakobińskiego i dominikańską pobożnością. Przyglądając się uważnie kształtowi krzyża można dostrzec w nim też podobieństwo do piętnastowiecznej wersji Krzyża świętego Jakuba, gdzie górna cześć przypomina rękojeść miecza, a ramiona boczne zakończone są ornamentem lilii. 

Krzyż wykonany jest w oryginalnej ornamentycje gotyckiej, ale już bardzo zerodowanej, utrudniającej jednoznaczną identyfikację postaci. Pozostałe elementy: stopnie, cokół, trzon czworokątny u podstawy, a ośmiokątny w pozostałej części, są już współczesne.

Na awersie znajdują się dwa poziomy przedstawienia: górny przedstawia Kalwarię, czyli Chrystusa ukrzyżowanego między stojącymi postaciami Maryi, jego matki i Jana Ewangelisty, w pozycji medytacyjnej; 

dolny przedstawia w centrum świętego Jakuba Pielgrzyma, również stojącego, któremu po obu stronach towarzyszą modlący się pielgrzym identyfikowani też jako jego uczniowie Teodoro i Anastasio.  

Rewers utrzymuje też podwójny poziom przedstawienia, przeznaczając górną, podobnie jak w przypadku wielu innych cruceiros, dla Matki Bożej z postacią Dzieciątka trzymanego na kolanach. Po Jej bokach znajdują się dwie stojące postaci, różnie interpretowane: po prawej stronie, święty Piotr, któremu dziś brakuje ręki z atrybutem kluczy, a po lewej stronie święty Paweł z mieczem. Według historyka sztuki Carmen Manso są to święta Katarzyna i inna święta bez atrybutów, którą według hiszpańskiej tradycji mogłaby być Maria Magdalena. 

Interpretacja przedstawienie w dolnej części jest trudniejsza. Najczęściej uważa się, że środkowa część przedstawia świętego Dominika de Guzmán, którego ikonografia jest bardzo podobną do znajdującego się w klasztorze dominikanów w Viveiro obrazu datowanego na połowę XIV wieku,  lub według Fernando Arribas Ariasz Matkę Bożą Bolesną. Po bokach przedstawiono również dwóch modlących się pielgrzymów lub, według niektórych interpretacji, aniołów. Carmen Manso uważa, że  misterne wykonanie motywów kwiatowych, surowe rzeźbienie postaci i strój pielgrzyma sugerują wykonanie ich w drugiej połowie XV wieku.

Krzyż kilkakrotnie zmieniał swoją lokalizację. W 1878 roku został rozebrany podczas przebudowy oraz porządkowania terenu przed Porta da Camińo i porzucone jego części zabrał ksiądz do parafii Sabugueira, później znalazł się w gminie A Enfesta, a w 1962 roku w Lavacolla. 

Cruz do Homo Santo w Lavacolla

Stanął w miejscu, które znalazło się na terenie przeznaczonym w połówie lat sześćdziesiatych XX wieku na lotnisko, więc musiał ponownie zostać przeniesiony i ostatecznie, dzięki osobistej interwencji kardynała Compostali Quiroga Palacios, wrócił do swojej pierwotnej lokalizacji przed Porta do Camiño.